Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travel and Tourism. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travel and Tourism. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2009

W Toruniu powstanie kolejny dwugwiazdkowy hotel

środa, 2 września 2009 0

Torun - Poland / PolskaImage by janusz l via Flickr

Rośnie konkurencja w branży hotelarskiej, ale popyt w turystyce jest mniejszy niż jeszcze rok temu. Czy wszystkie hotele to wytrzymają ?
Solaris Bis powstanie przy ul. Wola Zamkowa, w miejscu gdzie jeszcze niedawno znajdował się sklep z odzieżą i salon meblowy. Inwestor, spółka Solaris, ma już gotowy projekt budowlany i wydane warunki zabudowy. Wkrótce złoży wniosek o pozwolenie na budowę, a 65 pokoi zostanie oddanych do użytku prawdopodobnie za 1,5 roku.
Wyrastają hotele
Jeszcze dwa, trzy lata temu narzekaliśmy, że w Toruniu baza hotelowa jest niewystarczająca. Był to okres sprzyjającej koniunktury, a do Torunia przyjeżdżało coraz więcej zagranicznych gości.
W tym czasie otwarto hotele 1231, Bulwar, Solaris, można nocować w nowym, dwugwiazdkowym Etapie. 150 pokoi zapewni hotel Wodnik, już rozpoczęły się prace przy budowie obiektu sieci B&B. Czy jest więc miejsce na kolejny hotel?
- Gdybym uważał inaczej, nie inwestowałbym w tę branżę w Toruniu - przekonuje Krzysztof Mielewczyk, właściciel sieci hoteli Solaris. - Wydaje mi się natomiast, że nie ma sensu otwierania luksusowego hotelu, bo rynek jest już nasycony.
O swoje zyski obawiają się natomiast inni hotelarze. - Już dziś widać, że konkurencja jest większa, więc klienci stali się bardziej wybredni - przyznaje anonimowo właściciel małego hotelu na Starówce. - Z cen jeszcze nie zjechałem, ale jeśli zostaną otwarte kolejne obiekty, będą musiał się nad tym zastanowić. Być może też będę musiał kogoś zwolnić.
Mniejszy ruch
Kryzys wyraźnie odbija się na turystyce, mniej gości do nas przyjeżdza. Nie ma jeszcze oficjalnych statystyk, ale specjaliści od branży turystycznej przekonują, że w tym roku liczba turystów w całym Kujawsko- Pomorskim spadnie o ok. 15 proc.
Czy ta sytuacja dotyczy również Torunia?
- Nie chcę wróżyć z fusów, dlatego dziś nie pokuszę się o ocenę sytaucji na rynku turystycznym i hotelarskim - mówi Katarzyna Motławska, dyrektorka Ośrodka Informacji Turystycznej w Toruniu. - Liczba turystów odwiedzających nasz ośrodek wcale nie zmalała, a wręcz odwrotnie.
To, jak rzeczywiście wygląda sytuacja rynku hotelarskiego będzie wiadomo pod koniec roku lub na początku 2010 r. Statystyki przygotowywane przez hotele spływają bowiem do Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec roku. Z nich dowiemy się jak duży jest popyt na hotele w Toruniu, czy wzrasta, czy też spada.
strefabiznesu
Reblog this post [with Zemanta]

Otworzą w Łodzi hostel Flamingo

Vintage Hostel - Paris, FranceImage by hostelio via Flickr

25 miejsc noclegowych powstanie w odrestaurowanej kamienicy przy ul. Sienkiewicza 67. Hostel otworzy doceniana na całym świecie krakowska firma

Będzie to jej pierwsza inwestycja w Łodzi, ale czwarta w kraju. Firma prowadzi podobne schroniska w Krakowie i Zakopanem.

Łódzki hostel będzie się nazywał Flamingo. - Pracujemy już nad uruchomieniem strony internetowej, na której za dwa, trzy tygodnie powinny się pojawić wstępne informacje. Pierwszych gości zamierzamy przyjąć jeszcze przed końcem listopada - mówi Paweł Wawro, współwłaściciel firmy Hostel Group Wawro.

Hostel ulokuje się na parterze i na najwyższym piętrze kamienicy przy ul. Sienkiewicza 67. Na dole będą recepcja, świetlica i zaplecze gastronomiczne, gdzie będzie można przygotować posiłki. Na górze w 11 pokojach powstanie 25 miejsc noclegowych.

Operator hostelu został wyłoniony w przetargu ogłoszonym przez gminę. Krakowska firma pokonała w nim dwóch konkurentów. Zgodnie z warunkami konkursu schronisko będzie czynne całą dobę i cały rok. Operator musi uruchomić też stronę internetową w trzech językach i prowadzić rejestrację on-line.

Firma zadeklarowała, że zatrudni w schronisku znających języki obce łódzkich absolwentów szkoły hotelarskiej. Pracę w hostelu może znaleźć od czterech do sześciu osób. Umowa na prowadzenie działalności w gminnej kamienicy została podpisana na czas nieokreślony.

Hostele krakowskiej firmy są doceniane przez turystów z całego świata. Jeden z nich, który mieści się przy ul. Szewskiej, tuż przy Rynku Głównym w Krakowie, drugi rok z rzędu został wybrany do najlepszej dziesiątki schronisk w plebiscycie portalu hostelworld.com, a w 2007 roku okazał się najlepszy na świecie.
miasta.gazeta
Reblog this post [with Zemanta]

Kraków. Jesień premier i jubileuszy

POL Kraków - teatr BagatelaImage via Wikipedia

Krakowskie teatry za moment inaugurują nowy sezon. Zapowiada się kilka jubileuszy - Teatr im. Słowackiego, Bagatela, Groteska, wiele premier, niektóre już we wrześniu. Jesień przyniesie m.in. festiwale Dramaty Narodów - Słowacki, Genius Loci i Boska Komedia, jak i dwa sceniczne spotkania z Andrzejem Sewerynem.


«W Starym Teatrze Michał Borczuch przedstawi swą wizję powieści Goethego "Cierpienia młodego Wertera", której adaptacji dokonał z Łukaszem Wojtysko. W roli tytułowej Krzysztof Zarzecki, poza nim w obsadzie m.in. Ewa Kolasińska, Magdalena Zawadzka, Roman Gancarczyk, Zygmunt Józefczak, Krzysztof Zawadzki. Premiera 30 października.

W grudniu Eva Rysova pokaże "Dwanaście stacji", według wyróżnionego Nagrodą im. Kościelskich poematu Tomasza Różyckiego.

W Teatrze im. Słowackiego, który w październiku będzie obchodził 100-lecie nadania mu imienia wieszcza, już pod koniec września wystąpi gościnnie Andrzej Seweryn, by przedstawić kolaż tekstów ze sztuk Szekspira, na nowo przełożonych przez autora scenariusza Piotra Kamińskiego, zatytułowany "Wyobraźcie sobie". Reżyseria Jerzy Klesyk.

Na tejże scenie w grudniu Maciej Wojtyszko wystawi swą sztukę o pobycie Diderota na dworze carycy Katarzyny II; już kiedyś graną, teraz znacznie zmienioną i pod nowym tytułem: "Paradoks w amorach, czyli Semiramida".

W październiku w Miniaturze klasyka brytyjska, czyli głośna ongiś "Miłość i gniew" Johna Osborne'a w nowym tłumaczeniu Piotra Kozłowskiego i w reżyserii Magdaleny Piekorz. W obsadzie ostatnio nieoglądany w tym teatrze Błażej Wójcik.

W Bagateli także klasyka, czyli Georga Buchnera "Woyzeck" w reżyserii Andrzeja Domalika, ze scenografią i kostiumami Jagny Janicka i muzyką Zygmunta Koniecznego. Jako Franz - gościnnie Grzegorz Mielczarek.

Scena przy Sarego 7 pokaże jeszcze w tym roku "Kurę na plecach", w reżyserii jej autora z Niemiec Freda Apkego oraz dwuosobowy musical Harveya Schmidta "2 x TAK" w wykonaniu Kamili Klimczak i Marcina Kobierskiego w reżyserii Karoliny Szymczyk.

A zamknie rok nową sztuką "Czy pójdziemy za to do piekła, kochanie?", napisaną specjalnie dla Bagateli, Ingmar Villqist.

Przypomnijmy, że teatr ten będzie obchodził swe 90-lecie; specjalna gala 25 października.

Już 65. sezon otworzy Teatr Groteska, 19 września dając premierę autorskiego spektaklu swego dyrektora Adolfa Weltschka "Hommage á Chagall". W obywającym się bez słów przedstawieniu, inspirowanym życiem i twórczością wybitnego malarza, autor obrał za motyw przewodni miłość artysty do ukochanej Belli. Tak się składa, że poznali się jesienią 1909 roku. Równo sto lat temu!

W tym roku jeszcze premiera "Don Kichota" w reżyserii Bogdana Cioska, w scenografii Jacka Zagajewskiego, z Franciszkiem Mułą w roli tytułowej oraz Włodzimierzem Jasińskim jako Sancho Pansą.

Teatr Scena STU zaprosi jesienią na "Sonatę Belzebuba" według Witkacego w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego z muzyką Zbigniewa Wodeckiego oraz z nim w roli tytułowej (będą sentymentalne cytaty z niegdysiejszej "Szalonej lokomotywy"). Krzysztof Jasiński ma nadzieję, że już w grudniu pokaże też swą inscenizację Szekspirowskiego "Króla Leara", z Mariuszem Saniternikiem w roli tytułowej (aktorem Jana Jakuba Kolskiego) oraz m.in. Krzysztofem Globiszem, Dariuszem Gnatowskim, Grzegorzem Mielczarkiem i Anną Cieślak.

Opera w Krakowie zaprosi we wrześniu na operę Giacomo Pucciniego "Madama Butterfly"; w reżyserii i scenografii Waldemara Zawodzińskiego, poprowadzi ją Tomasz Tokarczyk, a w postać Cio-Cio-San wcielać będą się: Ewa Biegas, Aleksandra Chacińska i Maria Mitrosz.

W połowie października pokaże też wyprodukowany wspólnie ze Stowarzyszeniem Międzynarodowe Sezony Teatralne i Baletowe, PWST i Groteską spektakl "Beniowskiego awantur dziwnych łańcuch złoty...", wysnuty z tegoż poematu Juliusza Słowackiego. Scenariusz i reżyseria Anna Polony i Józef Opalski, scenografia, kostiumy oraz projekty lalek Ryszard Melliwa, muzyka - w wykonaniu Orkiestry Opery Krakowskiej pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka - Jan Kanty Pawluśkiewicz. I właśnie w tym wieczorze obok m.in. Anny Polony wystąpi Andrzej Seweryn.

Nowohucki Ludowy, ale na Scenie pod Ratuszem, w październiku pokaże "Duety" Petera Quiltera, w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego, będące swoistą puentą do "Wszystko o kobietach" i "Wszystko o mężczyznach". Wystąpią Maja Barełkowska i Tadeusz P. Łomnicki. Tam też inscenizacja powieści Dubravki Ugreić "Stefcia Ćwiek w szponach życia", znanej już z Teatru Polonia Krystyny Jandy. W Krakowie wyreżyseruje ją Mateusz Przytocki, który w Ludowym debiutował wcześniej jako aktor. Na dużej scenie Ludowego (acz inaczej zaaranżowanej) zobaczymy w grudniu polską powieść - "Disneyland" Stanisława Dygata, którą przygotuje Jarosław Tumidajski.

Teatr Łaźnia Nowa wystartuje dopiero w połowie października, po remoncie swej nowohuckiej siedziby, proponując jeszcze w tym roku festiwale Genius Loci i Boska Komedia oraz jedną premierę, opartą na książce Renaty Radłowskiej "Nowohucka telenowela", którą zainscenizuje Paweł Kamza.

Wreszcie najmłodsza scena Krakowa, mający status stowarzyszenia Teatr Nowy. Da dwie premiery. Pierwsza będzie jubileuszowym ukłonem w stronę Edwarda Linde-Lubaszenki, który swe 70. urodziny i półwiecze pracy scenicznej uczci w październiku spektaklem według "Lęków porannych" Grochowiaka, w którym partnerował mu będzie Paweł Sanakiewicz. Reżyseria - Piotr Sieklucki. Drugą będzie teatralny debiut reżyserski Jarosława Banaszka (reżyser "Brzyduli" i powstającego serialu "Majka"), który przygotuje dramat Aldo Nicolaja "Jak liście na wietrze" w tłumaczeniu Piotra Szalszy.

Zapowiada się intensywna teatralna końcówka roku.

e-teatr

Reblog this post [with Zemanta]

Kraków: koncert World Orchestra for Peace - Światowej Orkiestry dla Pokoju Wtorek

Chicago Symphony Orchestra, featuring the Marc...Image by jordanfischer via Flickr

W 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej w Krakowie zorganizowano koncert World Orchestra for Peace - Światowej Orkiestry dla Pokoju.

W orkiestrze występuje sześciu Polaków. Jednym z nich jest Robert Kabara, koncertmistrz Sinfonietty Cracovii. Polacy znaleźli się wśród wielonarodowej, wielowyznaniowej i wielorasowej grupy najwybitniejszych muzyków z ponad 70 wiodących orkiestr z 40 krajów świata.

Koncert zorganizowano w kościele świętych Piotra i Pawła. Występ jest transmitowany na telebimie zainstalowanym na Rynku Głównym w Krakowie. Można go też oglądać za pośrednictwem TVP2. W imieniu telewizji publicznej to wydarzenie prowadzi Grażyna Torbicka.

W repertuarze World Orchestra For Peace pod dyrekcją Walerego Gergiewa znalazły się dzieła Gustava Mahlera i Krzysztofa Pendereckiego. Muzycy wykonają między innymi "Preludium dla pokoju" Pendereckiego - utwór skomponowany specjalnie na ten wieczór.

The World Orchestra for Peace to pomysł dyrygenta sir Georga Soltiego. Grupa muzyków powstała w 1995 roku, przy okazji 50. rocznicy powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych. Orkiestra zbierana jest tylko na bardzo wyjątkowe okazje. Występuje głównie by promować ideę pokoju.

polskieradio

Reblog this post [with Zemanta]

wtorek, 1 września 2009

Pięć łódzkich hoteli pójdzie pod młotek

wtorek, 1 września 2009 0

LONDON - DECEMBER 06:  The Savoy hotel name is...Image by Getty Images via Daylife

Centrum, Światowit, Savoy, Mazowiecki i Polonia - 5 starych, znanych łódzkich hoteli idzie pod młotek. Ministerstwo Skarbu Państwa właśnie zaczęło prywatyzację zarządzającej nimi spółki Centrum-Hotele.

W Łodzi mamy w sumie 1000 łóżek i 25 sal konferencyjnych. To około 35 procent wszystkich miejsc noclegowych w Łodzi - mówi Anna Karolczak z działu marketingu C-H, która jest przekonana, że chętnych na kupno firmy nie zabraknie. - Głównym atutem naszych hoteli jest ich lokalizacja w centrum miasta - dodaje Karolczak.

Pod tym względem szczególne zainteresowanie może wzbudzać hotel Centrum, który znajduje się kilkadziesiąt metrów od planowanego "nowego centrum Łodzi", z jego podziemnym dworcem kolejowym oraz nowoczesnym muzeum i centrum kongresowym na terenie dawnej elektrociepłowni EC1.

Prywatyzowane hotele należą w większości do średniego segmentu. Centrum ma dziś 3 gwiazdki, podobnie jak Światowit. Savoy i Mazowiecki mają po 2 gwiazdki. Jedynie Polonia nie ma żadnej - świadczy tylko "usługi hotelowe".

Najstarszy z nich - Savoy - do 1955 roku był najwyższym budynkiem w mieście, jeśli nie liczyć kościołów. Hotel był bohaterem powieści Józefa Rotha "Hotel Savoy". Z kolei w Centrum kręcono m.in. kilka scen znanej komedii "Piłkarski poker". Ten hotel kojarzony jest zresztą ze światem filmu. Tu nocuje m.in. David Lynch.

Najprawdopodobniej łódzkie hotele zostaną spieniężone "szybką ścieżką". Zamiast prowadzić długotrwałe procedury przetargowe, resort skarbu może je wystawić na klasyczną licytację, tak jak dzieła sztuki. Tak stało się ostatnio w przypadku znanej łódzkiej firmy projektowej Biprowłók. W ten sposób MSP chce zapewnić sobie szybki napływ gotówki łatającej budżet w czasach kryzysu.

Resort wyłonił właśnie firmę doradczą - Capiński&Patena z Nowego Sącza - która przeprowadzi analizę przed prywatyzacyjną, dokonując m.in. wyceny pięciu łódzkich hoteli. Dziś nie wiemy, ile są warte. Na stronie internetowej możemy przeczytać, że kapitał zakładowy wynosi 7,5 mln zł. W ostatnich latach 5 łódzkich hoteli notowało obroty rzędu ok. 20 mln zł rocznie. Z ostatnich publikowanych danych wynika, że w 2007 roku spółka zanotowała 1,7 mln zł czystego zysku. Firma nie chce zdradzić, ilu klientów przyjmuje rocznie ani jakie ma średnie obłoże-nie. W spółce pracuje blisko 200 osób.

lodz.naszemiasto
Reblog this post [with Zemanta]

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Wakacje w akademiku? Tak, ale coraz rzadziej

poniedziałek, 10 sierpnia 2009 0

Dragon, Krakow, PolandImage by Pete Reed via Flickr

Corocznie w czasie wakacji domy studenckie rozszerzają swoją ofertę noclegową. Korzystać mogą z niej nie tylko studenci, ale też firmy organizujące zjazdy i konferencje.


Główna zaleta to oczywiście niska cena. Około 15 zł za dobę dla studenta i 30 zł dla pozostałych osób. Każdy hotel przewiduje także dodatkowe zniżki dla rodzin z dziećmi czy gości decydujących się na dłuższy pobyt. Duże znaczenie ma lokalizacja i standard akademika. W tym przypadku jedno zazwyczaj wiąże się z drugim. Im bliżej śródmieścia, tym hotele studenckie starają się zapewniać gościom lepsze warunki mieszkalne.

Dom studencki "Nawojka" reklamując się kładzie głównie nacisk na lokalizację. Z oferty możemy dowiedzieć się m.in. że "obiekt położony przy Parku Jordana to idealne miejsce dla grup wycieczkowych. Spacerowy dystans do centrum miasta pozwala poznawać uroki Krakowa o każdej porze dnia bez konieczności korzystania z komunikacji miejskiej."

"Piast" proponuje pokoje o podwyższonym standardzie i pokoje nieco skromniejsze, zwane "studenckimi". Akademik urządza też zjazdy i konferencje, a w lipcu i sierpniu mieszkają w nim uczestnicy Szkoły Letniej Kultury i Języka Polskiego.
- Dwa piętra w "Piaście" są zarezerwowane dla studentów. Obecnie jest nas tutaj około 200 osób. Przeważnie to żacy, którzy pracują w Krakowie w czasie wakacji - mówi Bartłomiej Średnicki, mieszkaniec akademika.

- Przy ulicy Bydgoskiej mamy cztery bloki. Trzy wynajmujemy gościom, jeden wynajmujemy studentom. Mieszkają tutaj zarówno indywidualni turyści, jak i zbiorowe wycieczki. Przebywają u nas także goście z konferencji organizowanych przez UJ - mówi Agata Bąk. - W tym roku zdecydowanie jest popyt na mieszkania tańsze. Goście rzadziej decydują się na pokoje, które kosztują trochę więcej - dodaje.

Potwierdza to też Wioletta Kędzimierska z "żaczka":
- W porównaniu do ubiegłego roku obserwujemy spadek zainteresowania pokojami do wynajęcia.
Dlaczego tak się dzieje? Przyczyn jest kilka. Po pierwsze - promocja. Nie każdy hotel studencki ma stronę internetową, nie każdy dba o nagłośnienie swojej oferty na rynku. Wiele uczelni zamieszcza bardzo lakoniczne informacje na temat akademików. Podaje adres i numer telefonu, który często okazuje się numerem do działu nauczania danej uczelni.
"Chciałam złożyć podanie o akademik, ale nie mogę znaleźć żadnego kontaktu do akademików Uniwersytetu Pedagogicznego" - żali się na forum internetowym Aga19.

- Mamy bardzo mało nowych gości. Pokoje wynajmują nasi "starzy" studenci lub osoby, które dowiedziały się od znajomych o naszym akademiku - mówi pani sekretarka jednego z domów studenckich Uniwersytetu Rolniczego. - Zwykle sierpień był dla nas najlepszym miesiącem, teraz na 600 miejsc zajętych jest zaledwie 100. W porównaniu do sytuacji sprzed dwóch lat, liczba gości spadła o około 50 proc. - dodaje.

Powodem takiej sytuacji jest też większe nasycenie rynku, bogatsza liczba ofert. W rywalizacji z hotelami czy różnego rodzaju noclegowniami, akademiki coraz częściej przegrywają. Jednym z rozwiązań wydaje się pomysł AGH. Akademia przystąpiła w tym roku do ogólnopolskiej Studenckiej Akcji Wakacyjnej. Do połowy września studenci AGH będą mogli korzystać z noclegu za 20 zł w Gdańsku, Toruniu, Lublinie, Poznaniu i Białymstoku. W zamian dla studentów tych miast uczelnia przeznaczyła akademik "Straszny Dwór".

Choć Dariusz Pasternak, przewodniczący samorządu studentów AGH podkreśla aspekt ekonomiczny całego przedsięwzięcia, to cała akcja jest równie ważna dla promocji miasta i wizerunku krakowskich akademików.




[http://www.wiadomosci24.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

niedziela, 2 sierpnia 2009

Kraków będzie promował swoje festiwale

niedziela, 2 sierpnia 2009 0

{{pl|Wisła w Krakowie. Widoczny również most D...

Kraków będzie promował swoje festiwale. Stworzył ku temu specjalny projekt, którego realizacja pochłonie ponad 2,5 mln zł. Radni miejscy chcą jednak, aby pieniądze zostały wydane z głową. Domagają się badań, które sprawdzą korzyści, jakie płyną dla Krakowa z wydarzeń kulturalnych. Akcja promocyjna ma się odbyć w tym i przyszłym roku. Miasto wyłoży na nią ponad 1 mln zł. Resztę liczy otrzymać z funduszy unijnych.



- Mamy na celu promocję "6 zmysłów", unikatowego projektu zakładającego utworzenie rozpoznawalnej marki dla blisko kilkuset przedsięwzięć kulturalnych - podają urzędnicy. Nad promocją będzie czuwać Krakowskie Biuro Festiwalowe. Cykl "6 zmysłów" to m.in. takie wydarzenia jak: Misteria Paschalia, Miesiąc Fotografii, Art Boom, Sacrum Profanum, Off Plus Camera, Festiwal Muzyki Polskiej, Selector Festiwal, Międzynarodowy Festiwal Literacki, Festiwal Boska Komedia i Festiwal Muzyki Filmowej. Działania promocyjne prowadzone będą w Krakowie, innych polskich miastach, a nawet w całej Europie. Mają zachęcić do uprawiania tzw. turystyki festiwalowej.

Radni mają jednak pewne zastrzeżenia co do pomysłu. - To spore pieniądze, szczególnie w dobie kryzysu. Zanim je wydamy, trzeba sprawdzić, czy warto - mówi radny miejski Paweł Bystrowski (PO). - Powinny zostać sporządzone badania wśród odbiorców festiwali. Promujmy te wydarzenia, które rozsławiają Kraków - dodaje. Radny popiera reklamowanie tych imprez, które od lat udowadniają swoją wysoką jakość. Tu wymienia Sacrum Profanum czy Misteria Paschalia. Domaga się jednak potwierdzenia jej dla nowych pomysłów KBF, jak np. Selector Festiwal, czy Art Boom.


[http://krakow.naszemiasto.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Za darmo oprowadzą cię po całym Krakowie

krakow: the theater

Organizacja "Free Walking Tour", jako jedyna w Polsce, oprowadza turystów bezpłatnie po miastach. Jej przewodnicy pojawili się także w Krakowie. - Oczywiście nasi ludzie posiadają wymagane licencje. Oprowadzamy turystów w języku angielskim, bo są to głównie zagraniczni klienci - wyjaśnia Paweł Mrozowicz, pomysłodawca biznesu.


Jak zarabiają? - Gdy turyści są zadowoleni, to dają przewodnikom napiwki - zdradza Mrozowicz. Zdarzają się osoby, które płacą za oprowadzenie po Krakowie nawet 100 zł, ale też trafiają się i takie grupy, które po kilkugodzinnym spacerze zostawiły 40 zł. W biurze przewodników za taką samą usługę trzeba wydać 300 zł. Przewodnicy z "Free Walking Tour" czekają na turystów codziennie o godz. 11 przy kościele Mariackim. Nie ma znaczenia, ile osób się pojawi. Bywają grupy trzydziestoosobowe, ale zdarza się również, że oprowadzają po mieście jedną lub dwie osoby. Przewodnicy podkreślają, że dostosowują swój program do konkretnego turysty. Zwiedzanie trwa około trzech godzin.

[http://krakow.naszemiasto.pl]


Reblog this post [with Zemanta]

Jak z lajkonika zrobić Kravitza

View of the Main Market Square

Próby promowania Krakowa za pomocą imprez przywołujących tradycję i historię Krakowa nie ustają. Za kilka dni ruszają prace specjalnego zespołu, który będzie się zastanawiał, jak z lajkonika zrobić drugiego Kravitz.

Prezydent Krakowa powołał zespół zadaniowy do spraw opracowania historycznego produktu turystycznego Krakowa. - To naturalna konsekwencja konferencji "Złoty wiek - wydarzenia", która pokazała, że Kraków powinien się promować przez wydarzenia historyczne - mówi Paweł Bystrowski, radny PO, wiceszef zespołu. - Chodzi nam o stworzenie alternatywy dla komercyjnych wydarzeń. Nie każdego interesuje koncert Lenny'ego Kravitza.

Zespół, w którym oprócz radnego Bystrowskiego zasiadają m.in. pełnomocniczka prezydenta do spraw turystyki Grażyna Leja, szefowa biura marketingu turystycznego Katarzyna Gądek, szef miejskiego wydziału kultury Stanisław Dziedzic i dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Michał Niezabitowski, a także przedstawiciele organizacji turystycznych, ma m.in. opracować kalendarz imprez tradycyjnych i historycznych, który chciałby włączyć do oferty kulturalnej Krakowa.

- To nie jest łatwe. Będą to na pewno: Emaus, lajkonik, intronizacja Króla Kurkowego, Rękawka czy Wianki. Ale liczymy też na świeże pomysły od zewnętrznych instytucji - wylicza Bystrowski. Członkowie zespołu chcą też odświeżyć zapomniane wydarzenia. Jak choćby potwierdzanie przywilejów królewskich (po koronacji król uroczyście potwierdzał przywileje miasta królewskiego) czy tradycje królewskich triumfów pobitewnych z XVI i XVII wieku. - Myślimy też o czymś na wesoło. Było takie święto włościańskie Sądek Babki. Młode wieśniaczki zjeżdżały się do Krakowa i polowały na mężów - zdradza Bystrowski.

Jak zapewnić odpowiednią liczbę widzów? Rozwiązaniem ma być stworzenie wspólnej marki i logo dla imprez historycznych. Członkowie zespołu liczą na to, że zajmą się tym uczelnie lub stowarzyszenia, które wspierają ideę promowania Krakowa w ten sposób. Kontrolę miałoby pełnić miejskie biuro marketingu turystycznego.

No i rzecz najważniejsza, znalezieniem pieniędzy na realizację wszystkich pomysłów miałby się zająć klaster przemysłu turystycznego, czyli stowarzyszenie hotelarzy, przewodników i biur turystycznych oraz grupy fascynatów. - Jeśli będziemy mieć ciekawe propozycje, to znajdzie się wsparcie z funduszy unijnych i od sponsorów - ocenia radny Bystrowski. - Na start będzie jednak potrzebny jakiś zastrzyk finansowy ze strony miasta.

Pierwsze posiedzenie zespołu 4 sierpnia. Pierwsze wnioski pod koniec września.

Sądek Babki ma się dobrze - komentarz Bartosza Piłata

Z prac nowego zespołu o dość długiej nazwie Kraków nie będzie miał wiele pożytku.

Po pierwsze, imprezy historyczne nie przyciągają turystów aż tak bardzo, jak chcieliby tego jego członkowie, czego najlepszym dowodem była inscenizacja odsieczy wiedeńskiej na Błoniach. Jeśli zaś zespół liczy, że za organizację historycznych imprez zabiorą się zapaleńcy i sami znajdą sposób na ich finansowanie, to jest to gwarancja fiaska tych wydarzeń. Fani przebierania się w stalowe zbroje zrobią to za darmo. Miasto odda im zapewne swoje historyczne obiekty do dyspozycji bez kosztów. Jednak za coś trzeba będzie imprezę zorganizować, a na sponsora, którego znęciłaby obecność kilkuset widzów, nie ma co liczyć. Imprezy historyczne mają się zresztą w Krakowie całkiem dobrze. Przychodzi na nie grupa naprawdę zainteresowanych tematem osób, ale szans by ją zwielokrotnić, nie widzę. Koncert Lenny'ego Kravitza zawsze przebije puszczanie wianków po Wiśle, choćby na promocję tych drugi wydać ciężkie miliony. Zespół o długiej nazwie nie wie nawet, jak dobrze mają się te imprezy. Odświeżanie np. "Sądku Babki" nie ma sensu. Wydarzenie to odbywa się w każdy piątek i sobotę (wyłączając okres adwentu i wielkiego postu, gdy intensywność realizacji tej idei spada), kiedy to na ulicach Szewskiej, Floriańskiej i kilku innych na Starym Mieście oraz Kazimierzu pojawiają się całe tabuny młodych dziewcząt z podkrakowskich miejscowości udających się na podryw (tak dziś nazywa się "Sądek Babki") do jednego z wielu klubów. Co więcej, dołączają do nich chłopcy. Może tylko nie zawsze chodzi im o znalezienie męża albo żony.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Reblog this post [with Zemanta]

środa, 29 lipca 2009

Darmowymi noclegami hotele kuszą biznesmenów

środa, 29 lipca 2009 0

Hotel Sheraton in Poznań

Po słabym półroczu hotelarze spodziewają się napływu klientów biznesowych oraz większego ruchu turystycznego.

Hotelarze liczą, że początekjesieni pozwoli odrobić im straty z początku roku. Wrzesień i październik to czas konferencji i podróży służbowych. W tym roku walka o klienta biznesowego będzie trudniejsza, bo przedsiębiorcy ograniczyli podróże służbowe nawet o 20 proc.

– Zmniejszyły się przychody po obniżeniu cen o 15–20 proc. za noclegi. A obłożenie i tak spadało – wyjaśnia Marcin Podobas, wiceprezes zarządu Europejskiego Funduszu Hipotecznego , który jest właścicielem m.in.hoteli Masuria i Król Kazimierz.

Jak dodaje, podjęte przez firmę działania powinny przynieść skutek w II półroczu.

– Na podstawie rezerwacji, za które już wpłacono zaliczki, oczekujemy, że obłożenie będzie podobne jak rok temu – wyjaśnia Marcin Podobas.

Podobna sytuacja jest w Hotelu Haffner.

– Nie ma dużego spadku liczby chętnych w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na wrzesień i październik zostały nam ostatnie wolne miejsca w salach konferencyjnych – wyjaśnia Dorota Parda z Hotelu Haffner.

Hotel spodziewa się przyjąć jesienią ponad 2 tys. klientów biznesowych.

– Wyrosła nam pod bokiem konkurencja: centrum konferencyjne Sheratona w Sopocie – mówi Dorota Parda.

Agnieszka Rog-Skrzyniarz mówi, że w Sheratonie rezerwowane są już miejsca na 2010 rok.

Hotelarze podkreślają, że sytuacja ożywiła się dzięki promocjom.

– W porównaniu z rokiem ubiegłym ceny za nocleg obniżyły się o około 20 proc. – wyjaśnia Dorota Parda.

Dodaje, że przy większych zamówieniach można liczyć na dodatkowe bonusy, jak darmowa sala konferencyjna.

Sieć Starwood Hotels & Resorts też tnie ceny: klient korporacyjny zatrzymujący się na trzy noce ma 30 proc. upustu, a na dwie – 20 proc. Stali klienci mogą liczyć nawet na bezpłatny nocleg w weekend. W hotelach EFH opusty otrzymają klienci biznesowi, do których w weekend dołączają rodziny.

– W ten sposób zyskujemy klientów w SPA oraz w lokalach gastronomicznych – zauważa Marcin Podobas.



(Źródło: GP)
Reblog this post [with Zemanta]
 
Tanie hotele,hostele,noclegi ◄Design by Pocket, BlogBulk Blogger Templates